Na samym początku powinniśmy obalić mit o tym, że żeby zrobić dobre zdjęcie konieczny jest sprzęt za kilka lub kilkanaście tysięcy złotych. Prawda jest taka, że dobry fotograf zrobi dobre zdjęcie nawet zwykłą cyfrówką za kilkaset złotych.
Najważniejsza jest ostrość, nad którą wbrew pozorom łatwo jest zapanować. Głębię ostrości można odczytać z obiektywu przy skali przysłon. Warto pamiętać, że szeroko otwarta przysłona daje małą głębię ostrości, przesłona maksymalna natomiast daje dużą głębię ostrości. Sprawia też, że obiekty bliskie i dalekie wychodzą ostre na zdjęciu.
Od czasu pojawienia się prostych aparatów kompaktowych za "amatorskie" uznaje się zdjęcia zdjęcia ostre od pierwszych planów do nieskończoności. Za profesjonalne natomiast uznaje się te z nieostrym, rozmytym tłem. W każdym micie jest sporo prawdy. Amator z reguły nie ma pojęcia o głębi ostrości i nie wykorzystuje wszystkich możliwości swego aparatu w tym zakresie. Zresztą w starszych kompaktach nie było to możliwe. Jednak dzisiejsze proste "cyfrówki" posiadają specjalne programy do uzyskiwania ciekawych głębi ostrości. W sumie nawet proste aparaty umożliwiają ustawienie manualne przynajmniej jednego parametru na przykład czasu otwarcia migawki. Najprościej mówiąc, wystarczy ustawić jak najkrótszy czas migawki, co zmusi automatykę aparatu do otwarcia przysłony. Umożliwi to uzyskanie małej głębi ostrości czyli rozmytego tła poza głównym obiektem na zdjęciu.
Kolejnym ważnym aspektem zdjęcia jest kadr. Jest on zależny od kształtu fotografowanego obiektu. Początkujący fotografowie zazwyczaj popełniają zasadniczy błąd uważając, że aparat trzeba trzymać zawsze w poziomie i obejmować kadrem jak najwięcej elementów uzyskując tak zwane ujęcie ogólne. Prawda jest taka, że takie obrazy są naprawdę mało ciekawe, a główny motyw gubi się w gąszczu innych elementów.
Równie ważne jest światło. Zawsze starajmy się wykorzystywać światło zastane, gdyż ingerencja lampy błyskowej niszczy nastrój zdjęcia. Nawet w nocy, jeśli to oczywiście możliwe, lepiej wybrać tryb nocny z większą czułością niż zdawać się na automatykę lampy błyskowej. Lampa błyskowa, zwłaszcza ta zintegrowana z aparatem, nie jest zresztą żadnym lekarstwem na brak światła. Zdjęcia będą o wiele lepsze z naturalnym, nawet niepełnym światłem.